Zdjęcia ze ślubu Ali i Roberta

Zdjęcia ze ślubu Ali i Roberta

Za ten uśmiech można zaprzedać duszę. Pewnie to pomyślał Robert widząc Alę po raz pierwszy. Zresztą bardzo dobrze, że tak się właśnie stało bo mogłem dzięki temu uczuciu sfotografować piękne wydarzenie.

Moje odbicie możecie zobaczyć w szkle drzwi (przez przypadek tak wyszło, ale co tam). Ślub i wesele Ali i Roberta odbyły się pod Gdańskiem, w jednym z moich ulubionych miejsc ślubnych.

Uśmiech nie schodził tego dnia z ust Ali, fotografowanie w takich warunkach to czysta przyjemność.

Jeden z najpiękniejszych momentów dnia ślubu, przed ceremonią, przed pierwszym spotkaniem pary młodej w strojach ślubnych. Moment zamyślenia, refleksji nad wszystkim co do tej pory miało miejsce, nad tym co właśnie ma się wydarzyć, nad tym co wydarzy się w najbliższej (i w tej dalszej) przyszłości. Chwila, która na długie lata determinuje to co czeka na nas w życiu. Miliony myśli, które zbierają się w tej chwili w głowie panny młodej to coś co niezmiernie fascynuje mnie i sprawia, że kocham fotografowanie ślubów. Jeśli zainteresowały was moje przemyślenia to więcej poczytacie sobie w innych postach, z fotografiami ślubnymi. Wracając jeszcze do portretu, który widzicie poniżej – uwielbiam wykorzystywać okazję do zrobienia takich zdjęć. W odróżnieniu od późniejszych ujęć gości weselnych tu nigdy nie usłyszę czegoś w rodzaju „nie rób mi zdjęć”… Każda panna młoda chce mieć fotografię wykonaną właśnie w tym momencie.

W modzie ślubnej podobnie jak w zdjęciach cenię sobie klasyczną elegancję.

Organizuję moment pierwszego spotkania w dniu ślubu ponieważ jest to kolejna okazja do złapania na zdjęciach naturalnych reakcji pary młodej. Fotograf może wszystko fajnie ustawić, ale tak na dobrą sprawę to jak para zareaguje na swój widok pozostaje poza kompetencjami osoby z aparatem. Jest to coś pięknego, na przykład na zdjęciu poniżej widać jak Ala wzruszyła się widząc Roberta w pełnej krasie.

Lubię tę klatkę, pewnie za to w jaki sposób Ala i Robert patrzą na siebie. Jest w tym zdjęciu taka dawka uczucia, że właściwie nie zwraca się uwagi na nic innego poza tym spojrzeniem.

Ostatnie zdjęcie i czas na ceremonię. Całość zobaczycie na mojej stronie internetowej, ale tu w zasadzie chciałem pokazać wam coś innego. Moją ulubioną część dnia ślubu. Uwielbiam fotografować przygotowania oraz robić sesję przed samą ceremonią. Część par obawia się czy coś może stać się z suknią jeśli fotograf proponuje zrobienie zdjęć plenerowych przed samą uroczystością, ale tak na dobrą sprawę nawet jeśli suknia się nieco ubrudzi na dole to i tak nikt tego nie zauważy. Nie każę moim parom kłaść się czy robić innych dziwnych rzeczy w trakcie sesji więc nie ma opcji żeby taka sesja przeszkodziła parze młodej w zachwycaniu gości swoim wyglądem. Zysk jest oczywisty bo państwo młodzi dostają w galerii więcej zdjęć niż normalnie z dnia ślubu u innych fotografów.